flydubai zawiesił wszystkie połączenia do i z Tel Awiwu. Decyzja jest następstwem poważnego incydentu na pokładzie boeinga 737 MAX 8. W trakcie lotu omański (drugi) pilot zaatakował kapitana, a samolot gwałtownie zniżył lot. Maszynę udało się opanować dzięki interwencji cywilnych pilotów i pasażerów, po czym awaryjnie wylądowała w Tabuku w Arabii Saudyjskiej.
Hybrydowe linie lotnicze nie będą realizować połączeń między Dubajem a Tel Awiwem do czasu zakończenia dochodzenia. Przewoźnik podkreślił, że tymczasowa decyzja ma umożliwić właściwym organom wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. flydubai był od marca jednym operatorem rejsów na trasie.
Drugi pilot zaatakował kapitana
Do zdarzenia doszło 30 września podczas
rejsu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu. Na pokładzie znajdowało się 174 pasażerów. W trakcie lotu doszło do fizycznej konfrontacji w kokpicie. Według informacji przekazanych przez izraelskie władze, drugi pilot, obywatel Omanu, miał zaatakować nożem kapitana samolotu Smita Machchhara, obywatela Indii. W następstwie zdarzenia boeing 737 MAX 8 znalazł się w gwałtownym zniżaniu. Samolot w krótkim czasie stracił kilkanaście tysięcy stóp wysokości. Załoga nadała kody alarmowe, w tym 7500, oznaczający podejrzenie bezprawnej ingerencji w przebieg lotu. Izrael poderwał myśliwce, a maszyna została skierowana do Tabuku w Arabii Saudyjskiej.
Kapitan, mimo odniesionych obrażeń, zdołał otworzyć drzwi do kokpitu. Do środka dostali się pasażerowie i członkowie załogi, w tym inni piloci-podróżni, którzy obezwładnili napastnika. W opanowaniu sytuacji uczestniczyli także inni piloci znajdujący się na pokładzie. Samolot bezpiecznie wylądował następnie w Tabuku. Po kilku godzinach zastępczy samolot flydubai przetransportował izraelskich pasażerów z Arabii Saudyjskiej do Tel Awiwu. Był to pierwszy cywilny lot pasażerski między dwoma państwami, które nie mają stosunków dyplomatycznych.
Izraelskie władze badają możliwość, że działanie drugiego pilota miało na celu doprowadzenie do katastrofy. Premier Benjamin Netanjahu mówił o próbie rozbicia samolotu, jednocześnie wskazując, że na tym etapie nie jest jeszcze jasne, jaki był motyw działania sprawcy. flydubai również zaapelował o powstrzymanie się od przedwczesnych wniosków do czasu zakończenia dochodzenia.
Podejrzany pilot został zatrzymany przez saudyjskie służby. W wyjaśnianie sprawy zaangażowane są organy Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej. Incydent wywołał również dyskusję na temat kontroli bezpieczeństwa załóg zagranicznych przewoźników operujących do Izraela. Izraelskie władze zapowiedziały zaostrzenie procedur weryfikacji pilotów wykonujących rejsy do tego kraju, zarówno w przypadku izraelskich, jak i zagranicznych linii lotniczych.
Jedyny operator lotów do Emiratów
Połączenia między Izraelem a Dubajem są obecnie szczególnie wrażliwym elementem rynku lotniczego. Izraelscy przewoźnicy nie wykonują obecnie regularnych rejsów do Dubaju. Wiosną izraelski rynek lotniczy został dodatkowo dotknięty ograniczeniami związanymi z wojną z Iranem. W marcu operacje izraelskich linii były prowadzone w warunkach szczególnych ograniczeń, a przywracanie połączeń zależało od zgód i wytycznych władz bezpieczeństwa oraz lotniczych. Po środowym incydencie władze zapowiedziały dodatkowe działania dotyczące bezpieczeństwa załóg zagranicznych przewoźników.
Zawieszenie rejsów flydubai oznacza istotną zmianę na rynku połączeń lotniczych między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Izraelem. Jedynym operatorem wykonującym bezpośrednie połączenia pozostaną Etihad Airways. Na trasie Abu Zabi – Tel Awiw aktualny rozkład przewoźnika przewiduje od trzech do pięciu rejsów dziennie, w zależności od dnia. Abu Zabi pozostaje więc jedyną bramą tranzytową na Afrykę i Azję, po likwidacji lotów do i z Stambułu przez Turkish Airlines.